Po wydaniu „Never Let Me Down” David Bowie postanowił zrobić
sobie drugą najdłuższą przerwę w karierze. Z całą pewnością miała na to wpływ
ogromna fala krytyki, która wylała się na Brytyjczyka tuż po premierze siedemnastego
albumu. Po sześciu latach nasz wokalista wrócił z jednym z najbardziej
wyróżniających się albumów w całej swojej dyskografii. Czas na spotkanie z
jazzowym Davidem Bowiem.
poniedziałek, 27 listopada 2017
wtorek, 21 listopada 2017
"Cause I'm T.N.T. I'm dynamite..." [POŻEGNANIE]
To już kolejny rok, kiedy wraz z początkiem smutnego,
zimowego nastroju wspaniali artyści nas opuszczają. W poprzednią zimę odeszli
od nas m.in. Greg Lake i George Michael. Jeszcze wcześniej musieliśmy przeżyć
śmierć Davida Bowiego. Tym razem żegna się z nami muzyk, który na scenie szalał
znacznie bardziej niż wymienieni wyżej przeze mnie twórcy. Żegna się z nami
Malcolm Young.
piątek, 10 listopada 2017
Sto dwudziesta czwarta recenzja: Historia Korteza w dziewięciu częściach
Kortez swoim debiutanckim albumem wywołał w polskim świecie
muzycznym spore poruszenie. „Bumerang” pokazał, że zwykły chłopak, który przez
całe swoje życie miał kłaść kafelki i naprawiać krany, może tworzyć rzeczy artystycznie piękne. Teraz przyszedł jednak
czas na poważny egzamin, a więc na zaprezentowanie słuchaczom swojego drugiego
wydawnictwa. Czy Kortez po dwóch latach poszukiwań wciąż potrafi czarować swoim
głosem?
sobota, 28 października 2017
Sto dwudziesta trzecia recenzja: Robert Plant dalej świetnie bawi się folkiem
Zapewne wielu z Was żałuje, że nigdy więcej nie posłucha
nowego wydawnictwa od grupy Led Zeppelin. Możecie też być w mojej sytuacji,
tzn. urodziliście się wtedy, gdy zespół już był dawno rozwiązany. Jednak co
jakiś czas wybitni twórcy grupy przypominają nam o sobie w indywidualnych
projektach. Zdecydowanie najlepiej, z odnalezieniem się w solowej
rzeczywistości, poradził sobie wokalista- Robert Plant. Po trzech latach
przerwy Brytyjczyk powrócił z następcą świetnego „Lullaby and… the Ceaseless
Roar”.
sobota, 7 października 2017
Sto dwudziesta druga recenzja: "Heaven Upside Down", czyli płyta-film Marilyna Mansona
Ostatnio, o Marilynie Mansonie, w mediach mogliśmy czytać
bardzo często. Nie było to jednak spowodowane tym, że na rynku muzycznym
pojawiło się jakieś jego nowe wydawnictwo. Była kłótnia z Justinem Bieberem,
były liczne wypadki na koncertach. Teraz, na szczęście, możemy zacząć dyskusję
na temat poziomu najnowszego „Heaven Upside Down”. Czy Brianowi Warnerowi udało
się stworzyć dzieło jeszcze lepsze od „The Pale Emperor”? Zapraszam na
spotkanie z najbardziej wyczekiwaną przeze mnie płytą tego roku.
wtorek, 19 września 2017
Sto dwudziesta pierwsza recenzja: Mieszanka legendarnych bandów w wykonaniu Foo Fighters
Ostatni, nienajlepszy album grupy Foo Fighters – „Sonic Highways”
pokazał, że zespołowi ewidentnie potrzebne są zmiany. Nie chodzi mi tu
oczywiście o zmiany personalne, a stylistyczne. Przed premierą dziewiątego
krążka Dave Grohl mówił, że na „Concrete and Gold” będziemy mogli usłyszeć
mieszankę takich zespołów jak The Beatles i Motorhead. Nietrudno się więc
domyślić, że po takich oświadczeniach płyta została przeze mnie przesłuchana
już kilka minut po oficjalnej premierze.
czwartek, 14 września 2017
Relacja z koncertu Rezerwatu na Tennis Music Festiwal w Szczecinie (13.09.2017)
W ostatnim czasie
przeglądałem starsze posty, które zamieszczałem na blogu i zdałem sobie sprawę
z tego, że od ponad roku nie pojawiła się tutaj żadna relacja z koncertu. Przez
ogrom zajęć w klasie maturalnej oraz całe zamieszanie związane z dopełnianiem wszelkich
formalności, aby dostać się na wymarzoną uczelnię nie było po prostu kiedy
gościć na muzycznych wydarzeniach. Teraz mogę poinformować, że udało mi się
dostać na zaplanowane studia we Wrocławiu, co prawdopodobnie spowoduje, że tych
opisów koncertów będzie więcej. Tymczasem mam dla Was relację z ostatniego
koncertu grupy Rezerwat na Pekao Szczecin Open 2017.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






