sobota, 1 lipca 2017

Sto dziewiąta recenzja: Roger Waters wraca i ma się dobrze

Do recenzji najnowszego albumu Rogera Watersa zabierałem się bardzo długo. Wyjątkowo nie było to spowodowane moimi innymi obowiązkami. Z piątym solowym krążkiem od legendy rocka musiałem po prostu spędzić trochę czasu, by go odpowiednio zrozumieć. „Is this the Life We Really Want?” jest właśnie jednym z tych wydawnictw, z których przy każdym kolejnym odsłuchaniu wynosimy coś nowego, a nasze zdanie na temat poziomu dzieła zmienia się bardzo często.

niedziela, 25 czerwca 2017

Sto ósma recenzja: Nickelback gra to samo od dobrych 15 lat

Nickelback jest dla metalu czymś w stylu grupy Linkin Park w muzyce rockowej. Całych płyt obu wymienionych bandów słucha się niezwykle ciężko, ale każdy raczej powinien przyznać, że jedna, czy druga piosenka tych dwóch zespołów kiedyś wpadła mu w ucho. Najnowszy krążek artystów z Kanady zdecydowanie skierowany jest do stałych fanów kapeli. Wielkich odkryć tutaj nie znajdziemy.

niedziela, 11 czerwca 2017

Sto siódma recenzja: Debiutancka powieść Cigarettes After Sex

Nie pamiętam, żebym na któryś z debiutanckich albumów czekał bardziej niż na premierowe wydawnictwo projektu Cigarettes After Sex. Niezwykle ciekawy jest fakt, iż grupa wydaje swój pierwszy krążek długogrający mając już… 9 lat. Zespół z Texasu miał więc dość czasu, aby na koncertach i w studiu uformować swój subtelny i nostalgiczny styl. Czy jest tak dobrze jak na EPkach i w utworach singlowych? Moje zdanie poznacie w dzisiejszej recenzji.

środa, 7 czerwca 2017

Sto szósta recenzja: Czy Sólstafir nagrał w końcu słaby album?

Muzyce Sólstafir od dwudziestu trzech lat bardzo ciężko cokolwiek zarzucić. Islandzka grupa na dobrą sprawę nie wydała jeszcze słabego albumu, a płyty takie jak, Köld czy Svartir Sandar to muzyczne arcydzieła. Kolejnym świetnym krążkiem grupy był wydany trzy lata temu w post-rockowym stylu Ótta. Na najnowszym „Berdreyminn” artyści kontynuują granie przede wszystkim tego gatunku, aczkolwiek jest troszkę inaczej niż poprzednio.

sobota, 3 czerwca 2017

Sto piąta recenzja: Alt-J gra jak w 2012 czy jak w 2014?

Alt-J niezwykle szybko wdarł się na szczyty list przebojów oraz szturmem wziął najistotniejsze muzyczne festiwale. „An Awesome Wave” zdecydowanie zachwycił świat, jednakże potem przyszedł czas na znacznie gorszy „This is All Yours”. Fani oczekiwali więc, na najnowszym „Relaxer”, powrotu do stylu i nieprzewidywalności z 2012 roku. Jak tym razem zaprezentowali się chłopacy z Leeds? Zapraszam.

poniedziałek, 29 maja 2017

Sto czwarta recenzja: Zbiór hitów na letnie festiwale w wykonaniu Kasabian

Grupa Kasabian kolejnymi albumami potwierdza, że należy do czołówki światowego, alternatywnego grania. Płyta „48:13” do tej pory jest jednym z najczęściej odsłuchiwanych przeze mnie wydawnictw. Muzycy nie chcą tworzyć niezwykle rozbudowanych, wymagających wielkich umiejętności kompozycji, a po prostu razem z fanami dobrze się bawić. Najnowszy album pt. „For Crying Out Loud” miał być właśnie następną porcją doskonałej zabawy.

poniedziałek, 22 maja 2017

Sto trzecia recenzja: Dno dna od Linkin Park

Mój maturalny maraton nareszcie dobiegł końca. W końcu mogę więc zabrać się za odsłuchiwanie zaległych albumów oraz pisanie dla Was recenzji. Mam nadzieję, że nie pomyśleliście, że zakończyłem działalność na blogu. Po przerwie postanowiłem zabrać głos w sprawie albumu, co do którego, nie miałem tak naprawdę żadnych oczekiwań. Linkin Park nie nagrał jeszcze płyty, która w jakimś stopniu by mnie zaspokoiła. Tym razem miało być podobnie.